milicz.pl - Portal Gminy Milicz - Urząd Miejski w Miliczu

Pierwszy bal gimnazjalistów z Wróblińca

W tym roku uczniowie klas trzecich Gimnazjum we Wróblińcu także dochowali szkolnej tradycji i zatańczyli na swoim pierwszym tak uroczystym balu w życiu. Jako że o egzaminie, który trzecioklasiści napiszą już w kwietniu, można śmiało powiedzieć „mała matura", więc i Bal Gimnazjalny zorganizowano na kształt tradycyjnej studniówki. Bohaterowie wieczoru, czyli uczniowie III A i III B, rodzice, wychowawcy, zaproszeni dyr. Anna Miszkiewicz oraz nauczyciele zgromadzili się w sobotę 14 stycznia na pięknie przystrojonej sali w Gądkowicach, by punktualnie o godz. 19.00 rozpocząć wspólną zabawę.

Po przywitaniu gości przez uroczą parę konferansjerów, Monikę Kurowską i Łukasza Bolińskiego, a następnie przemówieniu dyr. Miszkiewicz, nadszedł czas na najbardziej uroczystą chwilę wieczoru: poloneza. Kiedy rozbrzmiały jego dostojne dźwięki, wszyscy goście z zapartym tchem patrzyli na tancerzy. A trzeba przyznać, że prezentowali się pięknie: eleganckie suknie i garnitury, róże w rękach dziewcząt, ani śladu tremy i kolejne skomplikowane figury tańca, jakie prezentowali na parkiecie, wzbudziły we wszystkich zgromadzonych niekłamany podziw. Szczególnie rodzice z dumą i wzruszeniem spoglądali swoje dzieci, a potem nagrodzili je zasłużonymi gromkimi brawami.

bal gimnazjalny 2012

Po polonezie wszyscy zasiedli do gorącej kolacji, a trzeba koniecznie nadmienić, iż o stronę kulinarną imprezy zadbały mamy trzecioklasistów, serwując kolejno tego wieczoru wiele smacznych dań, począwszy od wspomnianej kolacji, na którą przygotowały kilka rodzajów mięs, surówek, poprzez znakomite ciasta, po różne sałatki, zimne przekąski, pyszne krokiety z barszczem czy gołąbki. Praco- i czasochłonne przygotowania wzięło na swoje barki kilkanaście mam, które pod wodzą szefowej (tej roli podjęła się mama uczennicy z III A, p. Alina Senk) pracowały w kuchni już od piątku i którym należą się ogromne podziękowania.

Po smakowitej chwili wytchnienia, czyli kolacji, uczniowie zaprezentowali gościom program artystyczny, przygotowany wspólnie z wychowawczyniami: Małgorzatą Ostojską i Anną Majchrzak. Młodzież podziękowała dyrekcji, swoim wychowawcom i wszystkim nauczycielom za trud i opiekę, a rodzicom za zorganizowanie balu. Były zabawne wspomnienia szkolnych przygód, niektórym kolegom przyznano odznaczenia w zaskakujących kategoriach, np. Order Orła Białego za bujanie w obłokach w czasie lekcji lub Złotą Palmę (w postaci kostki margaryny Palma) za codzienne zmagania w celu zachowania odpowiedniego kształtu swojej fryzury. Odbył się też żartobliwy test wiedzy uczniów, od którego usiłowali się wcześniej „wykręcić", obiecując, że w szkole średniej wszystko nadrobią.

Później uczniowski zespół powołany do opracowania nowych programów z języka polskiego w ramach reformy oświatowej przedstawiła zgromadzonym proponowane od następnego roku szkolnego nowe znaczenie alfabetu. I tak np. okazało się, że litera G jak gimnazjum oznacza „trzyletnie więzienie dla nastolatków zakończone małą maturą. Miejsce walki o uzyskanie wstępu do liceum. Najmniej atrakcyjna forma spędzania czasu.", a P to oczywiście przyjaciel – „fajny gostek. Osoba, która zawsze chodzi z tobą na wagary. W szkolnej stołówce zjada znienawidzoną przez Ciebie parówę. Kasa pożyczkowa w razie finansowego dołka". Na koniec programu pojawił się akcent muzyczny – uczniowie zaśpiewali kilka piosenek, żartobliwie odpowiadających na zadawane wcześniej pytania. Ostatnie brzmiało: „Co będziecie robić po ukończeniu gimnazjum?" trzecioklasiści zgodnie zaśpiewali „Chałupy, welcome too..." (brawa dla chłopców za drugi głos!). A później była już tylko doskonała zabawa do późnych godzin przy akompaniamencie muzyki w wykonaniu milickiego zespołu Duet. Świetną pamiątką tego niepowtarzalnego pierwszego w życiu balu będzie dla uczniów nakręcony w trakcie zabawy film, na który już z niecierpliwością czekają.

Anna Majchrzak

 
milicz.pl